O nas

Twórcy

Marcin Schoen

Członek Zarządu, CEO

Radek Wojciechowski

Członek Zarządu, CTO

Krzysztof Baranowski

Wspólnik

Historia

W 2017 r. najlepszą restauracją w Londynie wg. znanego portalu podróżniczego, była “Shed at Dulwich”. Miała wiele pozytywnych recenzji, w których klienci pisali o doskonałej kuchni i kulinarnej przygodzie ich życia. Zarezerwowanie tam miejsca na kolację graniczyło z cudem. A właściwie byłoby cudem…, ponieważ taka restauracja nigdy nie istniała.

Jej profil na wspomnianym serwisie został założony przez człowieka, który zawodowo zajmował się pisaniem opinii na zamówienie. Nigdy nie widział miejsc, które opisywał.

Gdy w internetowej wyszukiwarce wpiszemy frazę “jak usunąć opinię”, zobaczymy historię wielu osób, którym negatywne opinie “zamknęły” biznes. I choć na pewno nie wszystkie są one fałszywe, to wg. różnego rodzaju badań, “czarny marketing” jest obecnie jedną z powszechnie stosowanych praktyk marketingowych w Internecie.

Kiedy szukamy jakiejś rzetelnej firmy usługowej, dobrej restauracji czy miejsca na nocleg w nieznanym miejscu, najbardziej ufamy opinii znajomych i przyjaciół. Taką funkcję miały właśnie pełnić internetowe opinie jeszcze dekadę temu. Miały być niezobowiązującą i niewiążącą pochwałą lub naganą, pisaną przez internautów dla innych internautów.

Dziś coraz częściej, czytając wpisy o jakimś miejscu, nie ufamy ogólnej ocenie, ale zastanawiamy się, które oceny są prawdziwe, a które fałszywe. Ocena w internecie nie znaczy obecnie zbyt wiele. I choć kierując się pozytywnymi ocenami możemy co najwyżej się “naciąć” i zapłacić zbyt wysoki rachunek za przeciętną jakość, to raczej nie pokusimy się o odwiedzenie miejsca, które ma bardzo niską ocenę. A to właśnie niszczy wiele biznesów już na początku ich działania.

A gdyby tak każdy klient mógł ocenić dane miejsce tylko raz, a potem swoją ocenę zmienić, gdy jakość usług ulegnie zmianie na lepsze lub gorsze? A gdyby oceny mogły wystawiać tylko osoby, które rzeczywiście zapłaciły w danym miejscu? Czy to nie byłoby uczciwe? Czy wówczas oceny i opinie znów – jak dekadę temu – nie zaczęłyby coś znaczyć? … Tylko jak to zrobić?

Taka właśnie myśl przyświecała nam 1,5 roku temu, kiedy po przeczytaniu artykułu na temat pewnej londyńskiej – nieistniejącej – restauracji, dyskutowaliśmy nad obecnym stanem internetowych ocen. A ponieważ od dyskusji wolimy czyny, stwierdziliśmy, że warto spróbować coś z tym zrobić.

Dziś oddajemy w Wasze ręce PayRate – platformę uczciwej konkurencji. Zachęcamy Was wszystkich do dołączenia do nas jako użytkownicy, klienci, podmioty i ambasadorzy. Zbudujmy razem platformę uczciwej konkurencji i przywróćmy ocenom w internecie prawdziwą wartość.

Przewiń do góry